Wyzwanie jakie na dzisiaj wylosowałam to:
NAUCZYC SIĘ WESOŁYCH ŚWIAT W RÓZNYCH JEZYKACH
Jak na razie mi idzie słabo bo umiem tylko tyle:
Merry Christmas, Feliz Navidad i Joyeux Noel.
Mam jeszcze trochę czasu także na pewno uda mi się jeszcze nauczyć w innych też.
Teraz przechodzimy do tematu postu czyli TBR. To co zamierzam przeczytać w grudniu. Nie ma tego dużo, gdyż nie udało mi się zbyt wielu książek o tej tematyce znaleźć. A i tak większość mam w pdf. Także już czuje, że większość ilość czasu spędzę przed kompem ... chyba ,że prezent się uda. Ale o tym w innym poście. :) :)
Mam jedna książkę fizyczna ,która dodatkowo nie jest do końca świąteczna ale jakiś taki element się w niej pojawia, także postanowiłam ją zaliczyć do tego. Ją przeczytam raczej jako pierwsza ale jeszcze się zobaczy co z tym będzie. :). A chodzi tu o książke, o której już mówiłam tutaj czyli Kwiaty na poddaszu. Wiem ,że możecie się zdziwić dlaczego wybrałam ją jak przecież, ona nie ma nic wspólnego z świętami. No jak już pisałam pojawia się króciutki fragment o tym dlatego tak wybrałam.
Teraz się zaczną same df.
Kolejna już bardziej świąteczna książka a nawet zestawieniem kilku opowieści świątecznych jest W śnieżna noc. Ją już chciałam przeczytać od kilku lat ale jakoś tak nigdy , no nie wiem , nie było okazji. Teraz po nią sięgam i mam nadzieje ,że się na niej nie zawiodę. Od Green czytałam już jedna książkę [nie, nie było to GNW] i podobała mi się. Dlatego ,że tutaj też tak będzie. Wiem sam tego nie pisał. :)
Teraz mam raczej zimową opowieść. Na co też wskazuje tytuł książki. Znalazłam ja całkowicie przypadkiem ale jej opis jakoś tak przypadł mi do gustu i chce ja przeczytać. Jest najgrubsza z zebranych tutaj dzisiaj lektur ale nie zniechęca mnie to do niej. Czuje ,że będzie to ciekawa lektura i fajnie spędzę przy niej czas.
Na koniec zostawiłam książkę tej samej autorki co seria książek ,których nie chciałam czytać ale jednak się przekonałam ,że warto. Mowa tu o Becca Fitzpatrick a konkretnie o Black Ice. Książka się bardzo wpasowała w klimat ,także na plus. :)
Jeśli starczy mi tylko czasu to przeczytam jeszcze jedna książkę świąteczna ,która czytałam w tamtym roku. Nie wiem czy wg większość ludzi o tym wg wie ,że taki temat pojawia się w niej. Ale ją jak coś to zostawię do czytania na koniec miesiąca.
Ok tak prezentuje się cały stosik tego co chce przeczytać w tym okresie świąteczno-zimowym. Wam życzę miłej lektury do ,której sam się zaraz zabiorę. Dobra nie zabieram wam już więcej czasu. Oczywiście widzimy się jutro. :)
Teraz przechodzimy do tematu postu czyli TBR. To co zamierzam przeczytać w grudniu. Nie ma tego dużo, gdyż nie udało mi się zbyt wielu książek o tej tematyce znaleźć. A i tak większość mam w pdf. Także już czuje, że większość ilość czasu spędzę przed kompem ... chyba ,że prezent się uda. Ale o tym w innym poście. :) :)
Mam jedna książkę fizyczna ,która dodatkowo nie jest do końca świąteczna ale jakiś taki element się w niej pojawia, także postanowiłam ją zaliczyć do tego. Ją przeczytam raczej jako pierwsza ale jeszcze się zobaczy co z tym będzie. :). A chodzi tu o książke, o której już mówiłam tutaj czyli Kwiaty na poddaszu. Wiem ,że możecie się zdziwić dlaczego wybrałam ją jak przecież, ona nie ma nic wspólnego z świętami. No jak już pisałam pojawia się króciutki fragment o tym dlatego tak wybrałam.
Teraz się zaczną same df.
Kolejna już bardziej świąteczna książka a nawet zestawieniem kilku opowieści świątecznych jest W śnieżna noc. Ją już chciałam przeczytać od kilku lat ale jakoś tak nigdy , no nie wiem , nie było okazji. Teraz po nią sięgam i mam nadzieje ,że się na niej nie zawiodę. Od Green czytałam już jedna książkę [nie, nie było to GNW] i podobała mi się. Dlatego ,że tutaj też tak będzie. Wiem sam tego nie pisał. :)
Teraz mam raczej zimową opowieść. Na co też wskazuje tytuł książki. Znalazłam ja całkowicie przypadkiem ale jej opis jakoś tak przypadł mi do gustu i chce ja przeczytać. Jest najgrubsza z zebranych tutaj dzisiaj lektur ale nie zniechęca mnie to do niej. Czuje ,że będzie to ciekawa lektura i fajnie spędzę przy niej czas.
Na koniec zostawiłam książkę tej samej autorki co seria książek ,których nie chciałam czytać ale jednak się przekonałam ,że warto. Mowa tu o Becca Fitzpatrick a konkretnie o Black Ice. Książka się bardzo wpasowała w klimat ,także na plus. :)
Jeśli starczy mi tylko czasu to przeczytam jeszcze jedna książkę świąteczna ,która czytałam w tamtym roku. Nie wiem czy wg większość ludzi o tym wg wie ,że taki temat pojawia się w niej. Ale ją jak coś to zostawię do czytania na koniec miesiąca.
Ok tak prezentuje się cały stosik tego co chce przeczytać w tym okresie świąteczno-zimowym. Wam życzę miłej lektury do ,której sam się zaraz zabiorę. Dobra nie zabieram wam już więcej czasu. Oczywiście widzimy się jutro. :)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz